Barbara przeżyła prawdziwy horror, gdy w ciężkim stanie trafiła do szpitala...
Barbara Bursztynowicz przeżyła koszmar w szpitalu. Co się stało?
W rozmowie z Plejadą aktorka opowiedziała o sytuacji, która miała miejsce przed kilkoma laty. Po zjedzeniu zupy nagle słabo się poczuła, co było spowodowane obecnością alergenu w potrawie. Zaczęła się dusić, więc niewiele myśląc, zadzwoniła po męża, który po nią przyjechał. Jej stan był tak ciężki, że musiała udać się do szpitala. Jak sama twierdzi, tak spuchła, że wyglądała jak "potwór".
Gdy dotarła do placówki, została haniebnie potraktowana przez recepcjonistkę, która wzięła ją za alkoholiczkę.
Na szczęście aktorkę udało się uratować dzięki szybkiej interwencji lekarza. Choć czuła się fatalnie, myślała tylko o jednym: udało się jej przeżyć wstrząs anafilaktyczny.
Macie równie nieprzyjemne wspomnienia związane ze służbą zdrowia?