O Popku ponownie jest głośno po jego ostatnich wypowiedziach o wierze. W podcaście "WojewódzkiKędzierski" przyznał, że wiara pojawia się u niego głównie w momentach kryzysu, a na co dzień bardziej ufa własnym możliwościom i sile swojego głosu niż Bogu. Po tej deklaracji mogło się wydawać, że traktuje religię z dystansem – tym większe zaskoczenie wywołało to, co powiedział później w telewizyjnym studiu TVN.
WIDEOGrażyna Wolszczak o aferze wokół kontynuacji "Nigdy w życiu!". "Zostały popełnione jakieś niezręczności"
Popek o swoim nawróceniu. "Będę recytował Biblię"
W talk-show Kuby Wojewódzkiego artysta wrócił do tematu wiary, nałogów i planów na przyszłość. Opowiadał, że podczas ostatniego pobytu na odwyku sięgnął po Biblię, przeczytał Stary i Nowy Testament, a ta lektura miała zmienić jego podejście do religii. Jak podkreślał, dziś patrzy na wiarę inaczej niż dawniej, a nowe doświadczenia mają dla niego znaczenie nie tylko prywatnie, ale też twórczo.
Raper zapowiedział również projekt, który ma realizować w social mediach. W jego ramach chce recytować fragmenty Biblii swoim głosem i zapowiada, że start przedsięwzięcia jest blisko. Przy okazji dodał, że spodziewa się kontrowersji.
Za niedługo startujemy. Moim głosem będę recytował Biblię u mnie na social mediach. Pierwszy raz dostąpię ekskomuniki - przekazał.
Od tej deklaracji minęło jednak już trochę czasu. Popek nadal nie zdecydował się zrealizować swojego pomysłu.
ZOBACZ TEŻ: Popek uderzył fana na ulicy. Teraz gęsto się tłumaczy: "Nie mają do mnie szacunku" [WIDEO]