Popek uderzył fana na ulicy. Teraz gęsto się tłumaczy: "Nie mają do mnie szacunku" [WIDEO]

W mediach społecznościowych krąży filmik, na którym Popek wdaje się w ostrą utarczkę słowną na ulicy i uderza młodego mężczyznę w twarz. Nagranie nie pokazuje jednak, co było zaczątkiem konfliktu. Raper po fali oburzenia postanowił przedstawić własną wersję wydarzeń. Dał wyraźnie do zrozumienia, że była to perfidna prowokacja.

Popek dał się ponieść emocjom i uderzył w twarz mężczyznęPopek dał się ponieść emocjom i uderzył w twarz młodego mężczyznę
Źródło zdjęć: © Instagram@popek_official, X@thepolandnews_
Kamil Kozłowski

Popek od początku medialnej kariery słynie z przekraczania wszelkich granic i wywoływania ogólnokrajowych skandali. Kontrowersyjny raper i zawodnik MMA zapisał się w pamięci internautów nie tylko drastycznymi ingerencjami w wygląd twarzy, a nawet gałek ocznych, ale również licznymi problemami z prawem i wybrykami pod wpływem używek. Największe oburzenie wywołała afera zoofilska z udziałem jego psa, po której twórca muzyczny na jakiś czas zniknął z przestrzeni publicznej. Choć Popek wielokrotnie deklarował poprawę, jego impulsywne zachowanie po raz kolejny postawiło go w centrum internetowej burzy.


WIDEO
Doda lata temu zaliczyła szarpaninę z Woźniak-Starak. Jak dziś się dogadują?


Popek uczestniczył w ulicznej awanturze

Do sieci trafiło krótkie nagranie zarejestrowane na wrocławskim rynku. Widać na nim Popka w towarzystwie bliskich oraz grupę młodych ludzi. Atmosfera od początku była napięta, aż w pewnym momencie raper nie wytrzymał i wymierzył jednemu z mężczyzn siarczysty policzek. Po chwili ponownie podchodzi do tej samej osoby i mówi coś do niej, ale kiepska jakość nagrania uniemożliwiała zrozumienie jego słów. Zszokowani świadkowie zdarzenia krzyczeli w kierunku mężczyzny: "Jesteśmy fanami twoimi, poje**ło cię?!".

Materiał błyskawicznie rozszedł się po internecie, wywołując dyskusję o zachowaniu artysty. Trudno jednak ocenić motywy jego postępowania, bowiem z opublikowanego materiału nie da się odtworzyć pełnego przebiegu zdarzenia. Nie wiadomo, czy wcześniej doszło do sprzeczki, prowokacji albo innej sytuacji poza kadrem.

Popek podsumował medialne zamieszanie

Na reakcję samego zainteresowanego nie trzeba było długo czekać. Popek nagrał relację na InstaStory, w której wyjaśnił, że szedł ulicą z partnerką i przyjacielem, gdy podeszła do nich grupka osób będących pod wpływem alkoholu.

Podchodzi jakaś banda pijanych typów, jeden podbiega do mnie i oblewa mnie wódką. Mówię do niego: "Chłopie, jestem z kobietą, odejdź ode mnie, ja sobie nie życzę ku**a tego". Ja pie**olę takich fanów, co nie mają do mnie szacunku. Jakby to byli moi fani, to by uszanowali to.

Raper podkreślił, że dwukrotnie prosił o uszanowanie prywatności. Z wyraźnym wzburzeniem wspomniał, że jeśli ktoś nie chce załatwić sprawy po dobroci, to "dostanie z liścia".

Internauci podzieleni. Część murem za raperem, inni wytykają agresję

Tłumaczenia Popka wywołały skrajne emocje wśród internautów. Wielu fanów stanęło po jego stronie, argumentując, że każdy ma prawo do prywatności i obrony własnych granic:

  • "Popuś, ty jesteś jedynym prawdziwym królem Albanii! Szacunek ponad wszystko"
  • "Paweł, nie tłumacz się, zrobiłeś dobrze. To nie fani, skoro nie potrafią uszanować, że też jesteś człowiekiem"
  • "Dobrze Paweł zrobił, taka prawda i każdy normalny by zrobił podobnie"

Nie brakuje jednak głosów ostrej krytyki. Przeciwnicy wskazują, że dojrzały mężczyzna nie powinien załatwiać spraw przemocą:

  • "Winny się tłumaczy"
  • "To cię nie usprawiedliwia, żeby używać siły... Jak się nie potrafisz opanować, to nie powinieneś znajdować się w społeczeństwie"
  • "Ludzie pamiętają owczarka" - nawiązali do wcześniejszego skandalu z jego udziałem.
Popek
Popek © Instagram@popek__official
Popek
Popek © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE