Czarne chmury nad karierą Barbary Kurdej-Szatan. Najpierw odwróciło się od niej TVP, a teraz kolejna stacja
Czarne chmury nad karierą Barbary Kurdej-Szatan. Najpierw odwróciło się od niej TVP, a teraz kolejna stacja
Barbara Kurdej-Szatan w ostatnich dniach musi zmierzyć się z poważnym problemem. Aktorka kilka dni temu zamieściła w sieci bardzo emocjonalny wpis dotyczący filmiku nagranego na polsko-białoruskiej granicy. Sytuacja rozgrywała się pomiędzy funkcjonariuszami polskiej Straży Granicznej a migrantami. W tle słychać było płacz przestraszonych dzieci. Gwiazda nie przeszła wobec tego obojętnie i postanowiła dobitnie wyrazić swoje zdanie na temat pracy graniczników.
Barbara Kurdej-Szatan
Krystyna Miśkiewicz
Udostępnij
KUR*** !!!!!!!!!! KUR*** !!!!!!!!!!!!!!!! Co tam się dzieje !!!!!!!! To jest kur*** „straż graniczna” ????? „Straż” ?????????? To są maszyny bez serca bez mózgu bez NICZEGO !!!! Maszyny ślepo wykonujące rozkazy !!!!! Kur*** !!!!!! Jak tak można !!!!!!! Boli mnie serce boli mnie cała klatka piersiowa trzęsę się i ryczę !!!!!!! Mordercy !!!!! Chcecie takiego rządu wciąż ????? Który zezwala na takie rzeczy wręcz rozkazuje tak się zachowywać ??????? Kur*** !!!!!!!! – grzmiała w sieci.
Nie sądziła ona wówczas, że wywołała wokół siebie ogromną medialną burzę. Naraziła się nie tylko na krytykę ze strony internautów, ale też na konsekwencje prawne i utratę pracy.
Barbara Kurdej-Szatan nie ma szans na pracę w Polsacie
Barbara Kurdej-Szatan bardzo szybko odczuła konsekwencje swoich słów. Najpierw po licznych wiadomościach od fanów sieć Play, z którą współpracuje od wielu lat, odcięła się od niej i potępiła wulgarny język. Później w mediach pojawiła się informacja o tym, że sprawa internetowej publikacji trafiła do prokuratury. Następnie wszystko skomentował głośno Jacek Kurski. Prezes TVP oznajmił, że publiczny nadawca nie będzie kontynuować współpracy z gwiazdą.
Obrona polskiej granicy pokazuje, jak cenna jest praca polskich służb i wojska. W Telewizji Polskiej nie może być miejsca dla osób, które szkalując i wyzywając obrońców naszych granic, same postawiły się poza wspólnotą aksjologiczną Polaków. B. Kurdej-Szatan nie będzie już więcej premierowo występować w TVP. Ze względu na wcześniej nagrany cykl, ostatni odcinek serialu z jej udziałem wyemitowany zostanie 6.12 br – napisał prezes TVP.
Basia zdecydowała się edytować wpis i usunąć niecenzuralne słowa. Dwukrotnie też przeprosiła. Najpierw za wulgaryzmy, a kolejny wpis skierowała wprost do funkcjonariuszy Służby Granicznej. Przyznała, że szanuje ich pracę i to jak bronią polskich granic.
Chciałabym podkreślić z całą mocą, że szanuję ciężką pracę wszystkich służb mundurowych i doceniam ich wysiłki, żeby zapewnić nam bezpieczeństwo. Przepraszam przedstawicieli Straży Granicznej, których mogły urazić moje słowa wypowiedziane zbyt szybko i w emocjach - brzmiała część wpisu.
Aktorka niestety gorzko odczuwa to, co dzieje się wokół jej osoby. Obecnie nie jest związana na stałe z żadną stacją telewizyjną. Nie może liczyć na współpracę z TVP, a w nadchodzący piątek wystąpi w finale Twoja Twarz Brzmi Znajomo. Informator stacji Polsat w rozmowie z Pudelkiem zdradził, czy komercyjny nadawca planuje kolejne projekty z udziałem gwiazdy.
Nie było takich pomysłów, żeby rozważać obecność Kurdej-Szatan w jakimkolwiek programie rozrywkowym innym niż "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". Nie sądzę, żeby po tych aferach współpraca była mocniej kontynuowana - wyznał informator portalu.
Wizerunek aktorki mocno ucierpiał po jej wpisie pełnym wulgaryzmów i obrazie Straży Granicznej. Niestety mogą sprawdzić się czarne prognozy dotyczące tego, że będzie miała ogromny problem ze znalezieniem pracy. Być może inna komercyjna stacja zdecyduje się zaproponować jej posadę.