Dlaczego ESPN tak srogo ocenili polskiego coacha? Telewizja argumentuje swoją decyzję złymi krokami Nawałki podczas meczu Polska-Portugalia:
Wspólnym mianownikiem obydwu spotkań w fazie pucharowej było to, że i ze Szwajcarią, i z Portugalią, drużyna zaczynała znakomicie a potem traciła pomysł. Mimo to, Nawałka nie chciał niczego zmieniać. Pierwszą zmianę ze Szwajcarią w 101. minucie, z Portugalią w 82. W obydwu meczach zrobił tylko dwie zmiany. Wydawał się czekać na karne. To niebezpieczne. Zadziałało raz, ale dwa razy już nie - komentują
Jakby tego było mało. ESPN sugeruje, że można było uniknąć rzutów karnych w meczu ćwierćfinałowym:
Być może Jakub Błaszczykowski nie pomyliłby się z jedenastu metrów, gdyby Adam Nawałka nie był tak pasywny
Pierwsze miejsce srogiego rankingu zajmuje Marc Wilmots z Belgii, drugie należy do Roya Hodgsona z Anglii, a trzecie miejsce przypadło Vicente del Bosque z Hiszpani.
Zgadzacie się z oceną ESPN?