NewsyAtak na Jerzego Owsiaka i WOŚP. "Po raz kolejny ktoś chce budować nienawiść i pogardę"

Atak na Jerzego Owsiaka i WOŚP. "Po raz kolejny ktoś chce budować nienawiść i pogardę"

Jerzy Owsiak wydał pilne oświadczenie. Podkreślił w nim, że po raz kolejny Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy stała się celem ataku. Jest przekonany, że to element strategii nienawiści skierowanej w jego osobę. - Oddajemy całą sprawę służbom zajmującym się cyberbezpieczeństwem - zaznaczył założyciel fundacji.

Jerzy Owsiak musi walczyć z kolejnymi fake newsami
Jerzy Owsiak musi walczyć z kolejnymi fake newsami
Źródło zdjęć: © KAPiF

Jerzy Owsiak od ponad 30 lat zbiera środki dla polskich szpitali. Tylko w tym roku udało się zebrać około 290 milionów, dzięki czemu kolejne oddziały otrzymają nowoczesne sprzęty. Mimo to od wielu miesięcy Owsiak i WOŚP są celem ataków, głównie ze strony prawicowych mediów. Sam prezes fundacji podkreślał kilkukrotnie, że całą akcję i hejt, który płynie w jego kierunku zostały nakręcone m.in przez TV Republikę i wPolsce24. W czwartkowe popołudnie prezes Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, zwrócił uwagę na kolejne fałszywe informacje dotyczące fundacji, które pojawiły się w mediach społecznościowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ewa Mrozowska poruszyła niezwykle ważny temat i opowiedziała o anoreksji. "Jeżeli trochę przytyje, włącza mi się red flag"

Jerzy Owsiak opublikował oświadczenie. W sieci pojawiły się kolejne fake newsy

Owsiak we wpisie na Facebooku podkreślił, że po sieci krąży nieprawdziwa odpowiedź rzekomo wysłana przez pracownika WOŚP na prośbę o pomoc. Założyciel Wielkiej Orkiestry zaznaczył, że fundacja nie korzysta z podanego adresu korespondencyjnego i nie udziela odpowiedzi w taki sposób. Dodatkowo jest pewny, że nikt z fundacji nie odpowiedział na wspomnianą wiadomość.

Informujemy, że po chwili przerwy w sianiu dezinformacji na temat działań Fundacji, machina znowu ruszyła. Jest to fake. Po pierwsze, nie korzystamy ze wspomnianego adresu korespondencyjnego. Po drugie, nie jest odpowiedź wysłana przez jakąkolwiek osobę z Fundacji. W stosunku do próśb, które do nas wpływają, mamy swoje procedury. Po trzecie, ktoś tworząc ten fałszywy tekst, próbuje po raz kolejny budować nienawiść i pogardę w stosunku do Fundacji. Oddajemy całą sprawę służbom zajmującym się cyberbezpieczeństwem — czytamy.

Owsiak wyjaśnił również, że WOŚP ma swoje procedury dotyczące próśb o pomoc. Ponadto nie przekazuje środków finansowych na indywidualne leczenie.

W naszych działaniach od samego początku informowaliśmy i cały czas informujemy, że nie udzielamy pomocy w postaci przekazywania jakichkolwiek środków finansowych na leczenie czy zakup lekarstw na indywidualne leczenie. Nie przekazujemy żadnych środków finansowych jakimkolwiek podmiotom medycznym, szpitalom, czy organizacjom wolontariackim, osobom indywidualnym, które chcą nieść pomoc medyczną — dodał Owsiak we wspisie.
Jerzy Owsiak znów musi borykać się z fake newsami
Jerzy Owsiak znów musi borykać się z fake newsami© KAPiF

Owsiak apeluje do internautów. "Prosimy o ostrożność"

We wspomnianym wpisie Jerzy Owsiak przypomniał, że skupiają się na pomocy szpitalom w naszym kraju. Rzadko zdarza się, żeby przekazywali środki poza granice Polski. Tak było co prawda kilka razy, m.in. po pożarach w Australii, jednak na co dzień tego nie praktykują. Na koniec wpisu podkreślił, żeby sprawdzać źródło wpisów, które pojawiają się w sieci. Szczególnie w przypadku działań fundacji WOŚP i ostatniej nagonki, która ciągnęła się miesiącami.

Na wszelkie zapytania dotyczące prośby o pomoc z zagranicy, i tutaj podkreślamy bardzo, bardzo mocno, że takie prośby prawie się nie zdarzają. (...) Za to zdarzało się, że pieniądze zebrane przez Sztab podczas Finału WOŚP, na prośbę danego Sztabu, działającego poza granicami Polski, zostawały do jego dyspozycji, aby w ten sposób okazać wsparcie lokalnej społeczności, znajdującej się w trudnej sytuacji. Tak było, kiedy wybuchły pożary w Australii (...) Po raz kolejny bardzo prosimy o ostrożność w komentarzach w mediach społecznościowych. Najlepiej sprawdzajcie informacje u źródła — dodał na koniec Jerzy Owsiak.

Wybrane dla Ciebie