Anna Wendzikowska udzieliła pierwszego wywiadu po urodzeniu córki! Nie będzie chrzciła Kornelki?
Dziennikarka zastanawia się już nad drugim dzieckiem
Naprawdę zaczęłam myśleć o drugim dziecku. Wszystko dlatego, że było mi tak dobrze. W ciąży miewałam się lepiej niż zazwyczaj. Miałam ogromny przypływ energii. Czułam się niezwykle kobieco i seksownie. Psychicznie także było okej - powiedziała w wywiadzie dla "Świat & Ludzie".
Anna Wendzikowska nie ukrywa, że obecnie nie widzi świata poza swoim dzieckiem. Zanim zaszła w ciążę nie przypuszczała, że narodziny maleństwa tak ją odmienią.
Byłam przekonana, że w momencie narodzin dziecka nie trafię do grupy mam, które uważają, że ich dzieci są najpiękniejsze i najwspanialsze na świecie. Zawsze chciałam być obiektywna - wytłumaczyła. - Wtedy nie wiedziałam o czym mówię. Teraz uważam, że Kornelia jest najwspanialsza. Narodzinom dziecka towarzyszą tak silne emocje, że nawet ciężko jest mi je opisać. A już na pewno nie zrozumie tego ktoś, kto nie doświadczył tego na własnej skórze. Dziś już to wszystko rozumiem. Moje wyobrażenia całkowicie się zmieniły. A instynkt macierzyński pojawił się u mnie dopiero wtedy, kiedy na świecie zjawiła się Kornelka.
Dziennikarka i jej ukochany, Patryk Ignaczak, długo się wahali nad wyborem imienia dla córki. Początkowo dziewczynka miała się nazywać Hania - po prababci gwiazdy, jednak Anna Wendzikowska uznała, że to imię jest zbyt popularne. Ostateczną decyzję podjął muzyk, który imieniem Kornelia zaczął się zwracać do dziecka jeszcze wtedy, kiedy było u mamy w brzuchu. Obecnie wszyscy się zastanawiają, czy para zdecyduje się ochrzcić córkę.
Nie planujemy i nie wiem czy w ogóle będziemy chrzcili Kornelkę - powiedziała dla "Świat & Ludzie".