W niedzielę Mucha wybrała się do jednej z knajp w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie akurat grała spektakl. W przerwie pomiędzy próbą a występem dla dużej publiczności Mucha skusiła się na solidny obiad. Zamówiła piankę z koziego sera, kruchą bezę, halibuta i rurkę z kremem. Ku zaskoczeniu wielu fanów, za solidny zestaw aktorka zapłaciła dokładnie 100 złotych! Dowodem dla niedowiarków jest zdjęcie paragonu:
Na internautach wrażenie zrobiła jednak nie tyle kwota, co to, że szczupła Ania potrafi zmieścić w sobie tak solidny obiad:
- Gdzie to się wszystko w takim drobnym ciele mieści.
- Rachunek powalająco wysoki, a pani super szczupła. Zazdroszczę :)
Po prostu dobre geny. Zazdrościmy.