Przypomnijmy, że po starciu z bramkarzem Borussi, Lewy ma problem z barkiem. Z tego powodu zdecydowano, że napastnik nie może zagrać w tym ważnym meczu. Jednak mimo to, Robert nie zawiódł. Razem z Anną Lewandowską pojawili się na trybunach i kibicowali drużynie Lewandowskiego.
Mamy nadzieję, że przyszły tata jak najszybciej dojdzie do siebie. W końcu niedługo na świat przyjdzie jego pierwsze dziecko i będzie musiał pomóc Ani w opiece nad maluchem.