Anna Lewandowska poprosiła o pomoc dla koleżanki. Zachowanie internautów przekroczyło wszelkie granice. Jest emocjonalna odpowiedź trenerki
Anna Lewandowska poprosiła o pomoc dla koleżanki. Zachowanie internautów przekroczyło wszelkie granice. Jest emocjonalna odpowiedź trenerki
Anna Lewandowskana swoim Facebooku umieściła dziś apel o pomoc dla swojej koleżanki Beaty. Kobieta potrzebuje bardzo drogiego leczenia, być może nawet w Chinach, dlatego liczy się każda złotówka. Nawet w takiej sytuacji trenerkę spotkał hejt. Dlaczego? Fani zarzucili jej, że skoro jest to bliska osoba powinna sama zasponsorować jej leczenie.
Anna Lewandowska wychodzi z DDTVN
Maja Migoń
Udostępnij
Anka masz tyle kasy ze skoro ta kobieta jest ci bliska dlaczego nie opłacisz leczenia? A gdy inni proszą cie o pomoc i udostępnianie to nawet nie odczytujesz wiadomości....
Trenerka nie pozostawiła negatywnych wpisów bez komentarza
Nie będę na forum angażować się w tego typu komentarze. Proszę mi uwierzyć, że bardzo się zaangażowałam… w każdym calu. Lecz być może będzie potrzebne wsparcie każdej złotówki na najdroższe leczenie w Chinach!!!! Więc proszę bezpodstawnie nie oceniać!!!!!!!!!!!!!
Dyskusja toczyła się jeszcze dalej, zarzucono Ani, że nie reaguje na prośby innych o pomoc dla chorych osób. Zdenerwowana Lewandowska odpisała, że codziennie dostaje ok. 100 próśb o pomoc i chciałaby pomóc każdemu.
Co sądzicie o takich negatywnych ocenach? Anna bardzo dużo udziela się charytatywnie, często udostępnia też apele o pomoc dla dzieci. Dlatego nie do końca rozumiemy dlaczego jej chęć pomocy zostałą tak źle przyjęta.