Gwiazda "Na Wspólnej" nie ma za co żyć. Odmówiono jej wsparcia finansowego. Pomoc dostało tylko dwóch aktorów
Gwiazda "Na Wspólnej" nie ma za co żyć. Odmówiono jej wsparcia finansowego. Pomoc dostało tylko dwóch aktorów
Anna Korcz, przez obostrzenia wprowadzone na czas stanu epidemiologicznego w Polsce, podobnie jak wiele innych gwiazd, musiała zrezygnować z większości służbowych zobowiązań. By umilić sobie i swoim fanom kwarantannę, podczas transmisji na żywo na Instagramie czyta bajki dla dzieci.
Na Wspólnej
Zuza Maciejewska
Udostępnij
Anna Korcz nie dostała dofinansowania z ministerstwa
Anna Korcz, chociaż poświęciła swoim fanom mnóstwo czasu i zaangażowania, nie zarobiła w ten sposób ani złotówki. Swój budżet planowała podreperować dofinansowaniem oferowanym przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pomimo złożonego wniosku, nie został on rozpatrzony pozytywnie, o czym aktorka poinformowała w rozmowie z Faktem.
Od dwóch miesięcy jestem bez pracy i, krótko mówiąc, nie mam za co żyć.
Korcz dodała, że zapoznała się z listą osób, które otrzymały wsparcie. Okazuje się, że pomoc trafiła głównie do instytucji, nie do pojedynczych aktorów.
Z aktorów są na niej chyba tylko Rafał Zawierucha i Antoni Pawlicki, nikogo więcej nie znalazłam. A tak to dostały wielkie instytucje, ciągle fundacja, fundacja, fundacja i stowarzyszenie, stowarzyszenie, stowarzyszenie. Ale my wszyscy nie jesteśmy w tych fundacjach i stowarzyszeniach. Szkoda jest dotować budynki, chyba lepiej byłoby pomóc ludziom kupić chleb.
Gwiazda nie załamuje się, ponieważ w ma powody do radości. Nie zamierza skupiać się na negatywach.
Trzeba być człowiekiem rozsądnym, nie będę z tego powodu płakała. Urodził mi się wnuczek, mam zdrowe dzieci, to się cieszę. Nie ma powodów, by popadać w depresję.
Warto wspomnieć, że wnuczek Korcz przyszedł na świat na początku roku. Zdjęcia uroczego chłopczyka podbiły już serca internautów.