Anita Werner i Michał Kołodziejczyk po intensywnym roku pracy udali się na zasłużone wakacje. Wybrali się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie spędzili Sylwestra i rozpoczęli nowy rok. Prowadząca "Fakty" w TVN chętnie dzieli się na Instagramie zdjęciami, na których dokumentuje swoją azjatycką podróż.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Doda spędziła wakacje w Kolumbii. Ma radę dla wszystkich, którzy chcą się tam wybrać
Anita Werner poleciała na wakacje do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Zobacz zdjęcia!
Anita Werner i Michał Kołodziejczyk zaczęli wakacje od wypadu do Dubaju, gdzie wjechali na Burdż Chalifę, czyli najwyższy budynek na świecie. Prezenterka "Faktów" napisała na Instagramie:
Wow! Ależ to jest budowla! Tak, robi takie wrażenie, że zapiera dech w piersiach. Burdż Chalifa ma aż 828 metrów wysokości! Aż 163 piętra! Mnie udało się wjechać na 148 piętro, czyli na wysokość 555 metrów i to było wielkie wow.
Anita Werner podzieliła się też wrażeniami ze zwiedzania miasta. Wrażenie zrobił na niej m.in. budynek Muzeum Przyszłości w Dubaju, a także sztuczna wyspa Palma Jumeirah (Dżamira). Pisząc o drugiej z atrakcji turystycznych, wyjaśniła:
Żeby ją usypać, zużyto 7 milionów ton skał i 61 milionów metrów sześciennych piasku. Mieszka na niej – uwaga – 78 tysięcy ludzi! Najpierw sobie po niej pochodziłam, później obejrzałam z góry. Czy robi wrażenie? No, robi. Jeżeli ma napędzać turystykę i działać jak magnes, to działa.
Prezenterka "Faktów" udała się też do meczetu Szejka Zajida w Abu Dhabi, który zrobił na niej wielkie wrażenie. Napisała:
Kiedy tu weszłam, powiedziałam: "Wow!", a potem z wrażenia odjęło mi mowę. Meczet zachwyca wszystkim: wielkością, białym marmurem, kwiatowymi zdobieniami, kryształowymi żyrandolami, przestrzenią wokół i w środku. Jest jednym z największych na świecie. Powstał w 2007 roku, budowano go 11 lat. Ma 82 kopuły, na jego dziedzińcu stoi 1096 kolumn. Materiał do jego budowy sprowadzano z 37 krajów. Wewnątrz ma największy na świecie, tkany ręcznie, dywan. Jego nieskazitelna biel wbija się głęboko w oczy i niesamowicie kontrastuje z błękitnym niebem.