Zwyciężczyni US Open jest od kilku dni także liderką światowego rankingu tenisistek. Przyjaciółka Agnieszki Radwańskiej nie kryła wzruszenia, kiedy pojawiła się w rodzinnym Puszczykowie. Mieszkańcy zgotowali jej wyjątkowe powitanie.
Jestem w tym miejscu, o którym marzyłam, gdy byłam mała i zaczynałam grać w tenisa. Tak szczerze, to potrzebuję jeszcze czasu, żeby to wszystko do mnie dotarło. Po finale tyle się działo, a gratulacjom nie było końca. W hotelu byłam przez chwilę sama, ale nie za długo. Dopiero w samolocie miałam nieco więcej czasu na przemyślenia. Wydaje mi się, że po prostu dojrzałam do tego, żeby być najlepszą tenisistką na świecie. Myślę, że duży postęp dokonał się w mojej sferze mentalnej. W finale przegrywałam w trzecim secie 1:3 i pewnie dwa lata temu taki mecz bym przegrała. Teraz jestem mocniejsza psychicznie - mówiła na spotkaniu z dziennikarzami
Gratulujemy sukcesu i już nie możemy doczekać się kolejnych.