Anastazja Jakubiak nie była przy Tomaszu, gdy umierał. Wyjawiła powód
Anastazja Jakubiak wyjaśniła w nowym wywiadzie, dlaczego nie czuwała przy swoim umierającym mężu w chwili, gdy umierał. – Powiedział mi trzy razy za życia, że gdyby cokolwiek, to on nie chce, bym była przy jego śmierci – powiedziała wdowa po zmarłym w 2025 roku Tomaszu Jakubiaku.
Anastazja Jakubiak tuż przed pierwszą rocznicą śmierci męża udzieliła serii wywiadów, w których wspomina zmarłego kucharza i promuje swoją książkę pt. "Spotkajmy się tam, w kosmosie". Wdowa po Tomaszu Jakubiaku przyjęła zaproszenie m.in. do rozmowy z redakcją Świat Gwiazd, której opowiedziała o ostatnich momentach życia 41-latka. W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem ujawniła, że nie była przy mężu, gdy umierał.
Niebawem minie rok od śmierci Tomasza Jakubiaka. Jak czuje się jego żona?
Wdowy po Tomaszu Jakubiaku nie było przy mężu, gdy umierał
Anastazja Jakubiak wyjaśniła w wywiadzie, że – zgodnie z życzeniem męża – nie czuwała przy umierającym 41-latku. "Pożegnałam się z nim, jak wyjeżdżałam [z Aten, gdzie leczył się kucharz]. Na zamianę ze mną przyjechały jego siostra i mama. On odszedł, kiedy one przyjechały do niego" – powiedziała. Chwilę później dodała:
Powiedział mi trzy razy za życia, (...) że gdyby cokolwiek, to nie chce, bym była przy jego śmierci. (...) Myślę, że zrobił bardzo dobrze, że mnie nie było przy nim, bo myślę, że razem z nim pojechała tam do tej kostnicy.
Wdowa po Tomaszu Jakubiaku ujawniła, że była wirtualnie przy umierającym mężu przez ostatnie chwile jego życia. Wspomniała:
Siostra z mamą weszły do szpitala i tam poinformowali ich, że Tomek w ciągu najbliższych dwóch godzin odejdzie. Zadzwoniły do mnie na kamerce. On odchodził siedem godzin i ja te siedem godzin byłam z nimi na kamerce, mówiłyśmy do niego.
ZOBACZ TEŻ: Żona Tomasza Jakubiaka udzieliła łamiącego serce wywiadu. "Poprosił mnie o zgodę na odejście"
Tomasz i Anastazja Jakubiakowie pobrali się w 2023 roku, trzy lata po narodzinach ich syna, Tomasza. Kucharz znany z programów TVN ogłosił w 2024 roku, że choruje na złośliwego raka jelita i dwunastnicy, który dał przerzuty do kości, w tym do miednicy i kręgosłupa. Jakubiak zmarł nieco ponad rok po podjęciu leczenia, 30 kwietnia 2025 roku.