W 2011 roku Saif został schwytany przez libijskie władze pod zarzutem zbrodni wojennych w czasie tłumienia ludowej rewolty w 2011 roku.
W Libii grozi mu kara śmierci. Amal chce przenieść proces do Hagi gdzie nie wykonuje się takiej kary. Wezwała Narody Zjednoczone do wstrzymania egzekucji. Saif, wedle tamtejszego prawa, ma zostać rozstrzelany.
Pracownicy z kancelarii Amal twierdzą, że libijskie władze odmawiają im spotkania z ich klientem. Proces i uwięzienie odbywało się w atmosferze strachu. Jak donoszą zachodnie media prawnicy byli zastraszani i szantażowani.
Kadafi był najbogatszym człowiekiem na świecie i majątek przekazał synowi.
Pokojowa Nagroda Nobla dla Amal stoi pod znakiem zapytania.