Gdy cała sytuacja zaczęła się rozwijać, celebrytka na swoim profilu na Instagramie umieściła apel do prześladowcy. Dała jasno do zrozumienia, że takim zachowaniem nic nie uda się wskórać. Jak czytamy w Fakcie, Szulim przedyskutowała całą sprawę z mężem. Oboje stwierdzili, że sprawa nie jest warta zachodu.
Agnieszka nie chce znów chodzić po sądach. Rozprawy z Dodą kosztowały ją wiele nerwów. Dlatego uważa, że jeśli jej prześladowca nie stanowi w tej chwili zagrożenia dla jej zdrowia i życia, to ona daruje sobie kolejne batalie - wyznaje w dzienniku znajomy gwiazdy
Agnieszka z doświadczenia wie, że tego typu sprawy ciągną się latami i przynoszą sporą popularność drugiej stronie :)