W tej diecie nie liczę sama kalorii. Najważniejsze, żeby nie było w niej mięsa, a przy tym pojawiło się dużo dobrych składników odżywczych. Pozwalam sobie tylko na czerwone wino, bo ma dużo antyoksydantów. A coś słodkiego zjadam tylko w niedzielę, gdy pracuję przy Big Brotherze – przyznała w rozmowie z Faktem.
Okazuje się, że gdy Agnieszka dba o dietę, jej mąż niekoniecznie liczy każdą pochłoniętą kalorię. Właśnie dlatego małżonkowie nie rozmawiają na tematy związane z odżywianiem:
Staram się nie mówić przy nim o jedzeniu i mojej diecie, bo wiem, że go to męczy. Nie ukrywam, że Piotrek i ja jemy trochę inaczej.
To jednak nie przeszkadza parze w budowaniu udanego związku. Agnieszka i Piotr są małżeństwem od 2016 roku. Sakramentalne "tak" powiedzieli sobie w Wenecji.