Afera trampkowa. W roli głównej premier Ewa Kopacz
Ewa Kopacz do serca wzięła sobie komentarze na temat jej sposobu ubierania się. Krytykowana za czarne, półprzezroczyste, niemodne rajstopy postanowiła zmienić styl. Na spotkaniu z leśnikami w Jabłonnie pojawiła się w niezobowiązującej stylizacji: koszuli w kratkę, casualowych spodniach i trampkach. I nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby dziennik Fakt nie zauważył, że trampki kosztowały blisko... 600 zł. To buty z kolekcji Michaela Korsa.
Internautom nie spodobało się, że Premier Ewa Kopacz nosi obuwie za połowę miesięcznej wypłaty niektórych z Polaków.
Jak trampki za 600 zł, to obiad dla dwóch osób ma prawo kosztować 1352,25 zł. "Kocham Polskę"...:-(" - komentują Internauci
Część Internautów wzięła w obronę Prezes Rady Ministrów - buty pochodzą z kolekcji, która pojawiła się dwa lata temu - od tego czasu trampki niezmiennie służą Ewie Kopacz i będą dłużyć jeszcze kilka sezonów.
Jedno jest pewne. Ewie Kopacz nie można zarzucić niekonsekwencji. Na początki sierpnia zapowiadała "czas zdjąć szpilki, założyć trampki, zdjąć krawat i wziąć się do roboty". I tak zrobiła.
Sądzicie, że to wizerunkowa wpadka Pani Premier?