Pojawiła i nie pojawiła, bo znają się przecież od lat, grają w jednym serialu, w jednym wątku. Gdy na Instagramie pojawiło się pierwsze zdjęcie sugerujące bliższą relację, fani oszaleli z radości. Idąc tropem Hollywood, Kalska i Roznerski przenieśli ekranowe uczucie do rzeczywistości i zostali naszą własną, polską "Brangeliną". I o ile wszyscy mamy nadzieję, że nie skończą tak, jak Angelina Jolie i Brad Pitt, o tyle radość z faktu, że Roznerski wreszcie znalazł "tę jedyną" jest naprawdę ogromna.
Para jest bardzo skromna, nie afiszuje się ze swoimi uczuciami, choć w komentarzach w social mediach bez problemu można odszukać komplementy, jakie prawią sobie na oczach świata. Mikołaj kilka razy wypowiadał się już na temat swojej partnerki, ale Kalska nie zrobiła tego ani razu. Aż do teraz.
W rozmowie z magazynem Party po raz pierwszy oficjalnie potwierdziła związek z przystojnym aktorem:
Dyskretna i oszczędna w słowach, ale przecież na pierwszy rzut oka widać, że szczęśliwa. Kibicujecie im?