Tomasz Jakubiak, znany kucharz i juror programów kulinarnych, zmarł 30 kwietnia 2025 roku w wieku 41 lat. Odszedł po ciężkiej walce z rzadkim nowotworem jelita cienkiego i dwunastnicy. Pozostawił żonę Anastazję oraz kilkuletniego syna, którego ciepło nazywał "Bąblem". Anastazja po śmierci męża wielokrotnie dzieliła się w mediach społecznościowych wpisami o żałobie i tęsknocie. Teraz otworzyła się na temat pierwszych świąt bez Tomka.
Dorota Szelągowska w ciepłych słowach o Jakubiaku. Mówi, co u Anastazji. "Jeżeli ta śmierć i umieranie, miało być po coś..."
Pierwsze Boże Narodzenie Anastazji po stracie Tomasza Jakubiaka
Święta Bożego Narodzenia zawsze były dla rodziny Tomasza i Anastazji Jakubiaków wyjątkowym czasem. – Były dla nas najważniejsze i zawsze były specjalne. Ogromną wagę do nich przywiązywaliśmy – opowiadała wdowa po słynnym kucharzu w rozmowie z "Vivą!". Po śmierci męża Anastazja będzie musiała zmierzyć się z pierwszymi świętami w zupełnie nowej, bolesnej rzeczywistości.
Ja tych świąt się boję, zaczęłam o nich myśleć już w lipcu czy sierpniu, bo jest to dla mnie bardzo trudne emocjonalnie – opowiadała.
Anastazja Jakubiak zdradza swój świąteczny plan
Anastazja Jakubiak wyznała, że stara się znaleźć sposób, by przejść przez ten czas. Pomocą ma być… sport.
W tym roku wybieram aktywności fizyczne i sportowe. Bardzo bym chciała, żeby Tomek nauczył się jeździć na nartach. Taki jest mój plan. Mam nadzieję, że tą aktywnością fizyczną przejdziemy przez te święta i to rozładuje tę ciężką emocjonalność, którą niosą w tym czasie – usłyszeliśmy.
Jakie miejsca na sportowy wypoczynek wybrała żona jurora "Masterchefa"?
Zupełnie nowe, w którym nigdy nie byliśmy, więc nie wiem, co będzie. Ale otwieram się na nowe rzeczy, bo nie chciałam wracać do miejsc, które kojarzą mi się z Tomkiem – wyznała.
ZOBACZ TAKŻE: Żona Tomasza Jakubiaka udzieliła łamiącego serce wywiadu. "Poprosił mnie o zgodę na odejście"