Zakochani zebrali mnóstwo gratulacji, ale też słów krytyki. Wzięli ślub zaledwie cztery miesiące po śmierci syna piłkarza. Mały Oliwier przegrał walkę z nowotworem, a internauci nie byli zachwyceni, że jego tata w czasie żałoby zdecydował się na wesele.
Przy okazji medialnej burzy związanej ze ślubem Kuby i Pauliny głos zabrała także matka córki piłkarza. Ewelina Taraszkiewicz udzieliła Jastrząb Post obszernego wywiadu, w którym nie zostawiła suchej nitki na Jakubie. Opowiedziała między innymi o tym, że żona Kubu jeszcze nie miała okazji poznać małej Inez.
Żona Jakuba Rzeźniczaka tłumaczy się z komentarzy pod adresem matki jego córki
Żona Jakuba Rzeźniczaka po ślubie nie ma łatwo, ponieważ pod jej wpisami w sieci pojawią się różne przykre komentarze. Pod jednym z postów wdała się w przepychankę dotyczącą alimentów na dziecko. Uznała, że to "poniżanie się" matki dziecka, a ona, będąc w podobnej sytuacji poradziłaby sobie sama.
Teraz postanowiła wytłumaczyć się z tych słów, które wzbudziły ogrom kontrowersji. Przyznała, że nie jest przyzwyczajona do zainteresowania mediów i doszło do nadinterpretacji.
Wyjaśniła też, co miała na myśli, pisząc o alimentach na dziecko.
Przypomnijmy, że na Instagramie Pauliny wcześniej znalazł się także wpis, w którym Ewelinę Taraszkiewicz nazwała "prostytutką", a kilka godzin później poinformowała, że ktoś włamał jej się na konto.
Myślicie, że te słowa sprawią, że konflikt pomiędzy obecną i byłą partnerką Rzeźniczaka nieco się uspokoi? Poniżej możecie zobaczyć naszą rozmowę z mamą Inez.