W opublikowanej w internecie informacji organizatorzy przekonują, że osoby, które przyjdą na imprez Skolima mogą bez obaw sięgać po mięso także w piątek. Ma to wynikać z dyspensy udzielonej na prośbę organizatorów.
WIDEOSkolim o Danielu Martyniuku. "Każdy z nas ma takiego wujka"
Skolim dostał dyspensę od księdza
Na plakacie widnieje komunikat: "Wiemy, że piątek to dzień postny, ale jest możliwość dyspensy i na prośbę organizatorów KS. Wicedziekan Zbigniew Płachta, Proboszcz Parafii Świętej Katarzyny, udziela dyspensy".
Jest przepięknie, a będzie idealnie. Zapraszamy wszystkich. Ksiądz Zbigniew Płachta zapewnił nam tu dyspensę. W ten piątek można jeść kiełbę skolimową i kaszankę. Bez obaw, że diabełek złapie nas za szyję i walnie nami o posadzkę - oznajmił gwiazdor w opublikowanym filmiku.
Dyspensa dotyczy uczestników wydarzenia "Grill u Skolima". Nie ma być udzielona bez żadnych warunków. Proboszcz wyznaczył tzw. czyn zastępczy: osoby korzystające ze zwolnienia mają odmówić dowolną modlitwę w intencji Ojczyzny. Temat zaczął krążyć w sieci, bo dla wielu osób jest to sytuacja nietypowa.
Skolim i jego podejście do wiary
Skolim podkreśla, że nie traktuje wiary jako narzędzia do budowania zasięgów. Wprost mówił, że to sfera bardzo osobista i dlatego dystansuje się od publicznych manifestów. Wiara oznacza dla niego przede wszystkim praktyczne postawy i codzienne wybory. Wskazywał na takie wartości jak empatia, uczciwość i życzliwość wobec ludzi, a nie formalne deklaracje czy demonstracyjne gesty w przestrzeni publicznej.
Artysta zwracał też uwagę, że część osób odchodzi od Kościoła nie z powodów stricte duchowych, tylko przez ludzi i ich zachowania. Podkreślił, że wiara i instytucja Kościoła to dwie różne sprawy.