Ostatnio głównym tematem, dla którego pojawia się w mediach, jest jej spektakularna metamorfoza. Wokalistka przeszłą na dietę i nawiązała współpracę z trenerem, dzięki czemu udało jej zgubić sporo zbędnych kilogramów. W niespełna rok udało jej się schudnąć ponad 30 kilogramów. A kolejne zdjęcia wokalistki są dowodem na to, że z dnia na dzień jest coraz szczuplejsza.
Wszyscy z utęsknieniem czekają jednak na najnowszy album wokalistki. Ostatnia płyta gwiazdy ukazała się bowiem w 2015. Wstępnie kolejny krążek był zaplanowany na wrzesień tego roku, ostatnio w sieci pojawiły się jednak doniesienia, że ze względu na pandemię koronawirusa gwiazda zdecyduje się przełożyć jego premierę na kolejny rok.
Menadżer Adele wypłacił sobie spore wynagrodzenie
Pomimo tego, że gwiazda od 5 lat nie wydała krążka, nadal zarabia niebagatelne kwoty. Na swoim koncie ma już trzy albumy studyjne. Adele może podpisać się pod takimi przebojami, jak Rolling in the Deep, Someone Like You, czy utwór Skyfall, który mogliśmy usłyszeć w filmie o Jamesie Bondzie.
Magazyn Daily Mail donosi, że menadżer gwiazdy Jonathan Dickins, który ostatnio nie miał zbyt wiele pracy, wypłacił sobie całkiem pokaźną sumę. Za rok 2019, w którym Adele nie wydała żadnego, albumu zarobił 10 mln funtów. Jak donosi magazyn The Sun piosenkarka pomimo długiej przerwy nadal dobrze sobie radzi, a na koncie jednej z należących do niej firm Melted Stone Ltd, zgromadziła majątek w wysokości 44 mln funtów.
Tabloid Daily Mail o komentarz w sprawie wypłaty menadżera Adele poprosili przedstawicieli piosenkarki. Jak dotąd nie otrzymali jednak żadnej odpowiedzi.