W sieci od razu pojawiły się dyskusje dotyczące tego, czy całe wydarzenie nie było aby ustawką. Choć głos w tej sprawie zabrała sama poszkodowana spekulacje nie cichną. W końcu sprawę postanowił skomentować Pan Ząbek:
Wykonuje niebezpieczne numery, niejednokrotnie ryzykując swoim zdrowiem. Nawet najlepszym zdarzają się błędy. Dlaczego doszło do tego incydentu? Nie mogę jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Musiałbym zdradzić tajniki tej sztuczki, a do tego nie chce dopuścić - powiedział w Fakt24 Pan Ząbek.
Magik zapowiedział też, że będzie kontynuował wykonywanie tej sztuczki:
Ta sztuczka będzie kontynuowana. Ze względu na bezpieczeństwo innych osób, postanowiłem wykonywać ją bez udziału osób trzecich. Nie chce ryzykować zdrowia innych.
Czy jest na sali jakiś ochotnik? :)
Jak wam się wydaje - sztuczka była ustawką?