Niestety, trochę gorzej został oceniony ostatnio Przemysław Tytoń. W meczu przeciwko Bayernowi Monachium zaprezentował się przeciętnie. Podobnie zresztą jak Robert Lewandowski. Obaj zostali surowo ocenieni przez dziennikarzy Kickera.
To nie koniec złych informacji. Gromy spadły też na Wojciecha Szczęsnego. Tu było nieco gorzej, ponieważ bardzo złą opinię wystawił Polakowi sam trener AS Romy Luciano Spalletti.
Jeśli jest czemuś winny, to temu, że ma zbyt dużo pewności. Czasami bagatelizuje sytuację i podchodzi do niej zbyt lekko. Ze swoimi umiejętnościami mógłby zrobić więcej przy właściwej ocenie zdarzenia. Na przykład przy dośrodkowaniu przed straconym golem mógł zrobić więcej. Nad tym elementem musi pracować