Nie martwcie się, nie chodzi o konflikt pomiędzy partnerami! U Weroniki i Roberta kwitnie wiosna, a oczekiwanie na dziecko jedynie potęguje ich szczęście. Jak donosi Fakt, Rosati nigdy nie widziała się w roli żony i powiększająca się rodzina nie jest według niej powodem do stawania na ślubnym kobiercu:
Dzień ślubu powinien być najpiękniejszym, upragnionym dniem w życiu każdej kobiety. Wygląda jednak na to, że Rosati ma na welony i ślubne wiązanki własne spojrzenie - myślicie, że jeszcze zmieni zdanie i zechce stanąć przed ołtarzem?