Weronika Rosati pierwszy raz tak szczerze o porodzie. "Bałam się". To dlatego zdecydowała się urodzić córeczkę w USA?
Weronika Rosati pierwszy raz tak szczerze o porodzie. "Bałam się". To dlatego zdecydowała się urodzić córeczkę w USA?
Weronika Rosati kilka miesięcy temu po raz pierwszy została mamą. Ona i Robert Śmigielski zostali rodzicami małej Elizabeth, a cała rodzina oszalała na punkcie ślicznej dziewczynki. Po raz pierwszy od tamtej chwili Weronika zdecydowała się na niezwykle szczery wywiad, w którym wyjawiła, że poród był dla niej niezwykle stresujący. Nie bała się jednak bólu, a komplikacji.
Weronika Rosati wyjawiła dlaczego urodziła w USA
Elwira Szczepańska
Udostępnij
W rozmowie z Urodą Życia Rosati zdradziła, że moment rozwiązania był dla niej powodem ogromnego stresu:
Dla mnie emocjonalnie najtrudniejszy był sam moment porodu. Burza hormonów jest wtedy naprawdę nieznośna. Jednocześnie byłam go bardzo ciekawa. Czułam się wtedy też paradoksalnie najbardziej kobieco w swoim życiu. Bałam się porodu - raczej nie bólu, ale jak każda matka, tego, że coś pójdzie nie tak, że będą komplikacje - wyjaśniła
Zdradziła również prawdziwy powód, dla którego zdecydowała się na poród w Stanach Zjednoczonych. Choć podejrzewano, że chodziło o niezwykle luksusową klinikę położniczą, która miała kosztować fortunę i być rajem na ziemi, aktorka zdradziła, że tak naprawdę zależało jej na prywatności... i obywatelstwie dla małej Elizabeth:
Nie przeprowadziłam się do Los Angeles. Pojechałam tam po prostu na parę tygodni tylko po to, by urodzić. Potrzebowałam takiego oderwania od wszystkiego. Zależało mi na tym, aby ten czas był dla nas wyjątkowy, a przede wszystkim prywatny. Chciałam też zapewnić Eli amerykańskie obywatelstwo. Bo choć w Warszawie jest mój dom, to jednocześnie pragnę dać jej możliwość wyboru w przyszłości. Ofiarować to, co jest w moim zasięgu, dostarczyć narzędzi, które może wiele jej ułatwią, sprawią, że będzie mogła czuć się obywatelką świata - wytłumaczyła w rozmowie z miesięcznikiem
Musicie przyznać, że naprawdę dobrze to zaplanowała. Teraz jej córeczka nie będzie musiała martwić się o wizy, a rodzina w spokoju cieszyła się jej pierwszymi chwilami na świecie!