Każda kobieta zmienną jest i rozumiemy wszelkie metamorfozy, ale nie do końca jesteśmy w stanie pojąć ostatnie upodobanie Victorii do za dużych ubrań. Nie oversize, nie z przydługimi rękawami jak to kochają Kardashiany. Nie. Victoria zakłada na siebie stroje dwa - trzy rozmiary za duże. Koszule kończą jej się nad kolanem, spodnie wloką szerokie nogawki po ziemi i nikt nie wie czemu skądinąd piękna kobieta na własne życzenie deformuje sobie sylwetkę.
Kolejną stylizacją w tym stylu, którą Victoria pochwaliła się w Nowym Jorku był zestaw złożony z niebieskich, eleganckich spodni z zakładkami, za dużych o parę dobrych numerów, biały, dość obszerny t-shirt i brązowa torebka na łańcuszku. Wielki złoty zegarek, duże przeciwsłoneczne okulary i Posh Spice była gotowa na podbój Nowego Jorku.
Żeby się tylko nie potknęła w tych nogawkach…