Iwona i Gerard z "Sanatorium miłości" wzięli ślub. Inny uczestnik show chłodno komentuje
Wydarzeniem, które przykuło ostatnio uwagę mediów, był ślub Iwony Mazurkiewicz i Gerarda Makosza – uczestników drugiej edycji programu Sanatorium miłości. Para powiedziała sobie "tak" na zamku w Niepołomicach. Ona miała na sobie suknię z trenem, on – szary garnitur.
Marzyliśmy o zaślubinach na dziedzińcu tego pięknego zamku. Dlatego wybrałam właśnie taką suknię, która będzie pasowała do zamku. Oczywiście, mam świadomość, że nie założę tej kreacji w żadnym innym momencie życia. Suknię kupiłam w salonie ślubnym. Wskoczyłam w pierwszą, która od razu skradła moje serce i przy niej pozostałam, mimo że potem przymierzyłam siedem kolejnych – zdradziła świeżo upieczona żona.
Wybór nie był przypadkowy, ponieważ Niepołomice są rodzinnym miastem Gerarda. Ślubu udzielił nowożeńcom miejscowy burmistrz. Jednym z gości była Marta Manowska.
Uczestnik Sanatorium miłości chłodno o ślubie Iwony i Gerarda
O ile portale internetowe i kolorowe gazety bacznie przyglądały się ceremonii Iwony i Gerarda, to ich ślub nie zrobił wrażenia na uczestniku piątej edycji Sanatorium miłości. Dariusz Kosiec w tak chłodny sposób skomentował wydarzenie w rozmowie z Telemagazynem:
Powiem szczerze, że inne edycje "Sanatorium miłości" mnie nie interesują. A co za tym idzie, ich uczestnicy też.
Dariusz zaledwie kilka tygodni wcześniej wziął ślub z Jolą.
Największym problemem był świadek, którego musieliśmy zmieniać trzy razy. Cała uroczystość była wspaniała. Dopracowana w najmniejszych szczegółach. Wszyscy zaproszeni goście byli pod wielkim wrażeniem – celebryta opowiedział o imprezie Telemagazynowi.
Zdjęcie ze ślubu Dariusza zobaczycie poniżej.