TYLKO U NAS. Weronika Schreiber rozpływa się nad mężem. Zdradziła, czym ją ujął. "Jest bardzo ciepłym człowiekiem"
Weronika Schreiber od początku związku z politykiem, Łukaszem Schreiberem, boryka się z negatywnymi komentarzami. W rozmowie z Karoliną Motylewską wyznała, że nie spodziewała się takiej skali hejtu. Wspomniała o relacji z mężem i zdradziła, czym ją ujął. Nie szczędziła ukochanemu ciepłych słów.
Związek Łukasza Schreibera i młodszej od niego o 18 lat Weroniki rozwijał się w błyskawicznym tempie. Polityk Prawa i Sprawiedliwości zaledwie kilka miesięcy po głośnym rozstaniu z Marianną Schreiber odnalazł szczęście u boku nowej partnerki. Sąd sfinalizował jego rozwód w czerwcu 2025 roku, a już pod koniec sierpnia zakochani stanęli na ślubnym kobiercu. Ich ślub odbył się w sierpniu, w tajemnicy przed mediami, w iście bajkowej scenerii Pałacu Popowo nad jeziorem Gopło. Od tego czasu para chętnie dzieli się wspólnymi ujęciami w mediach społecznościowych. Niedawno żona polityka udzieliła redakcji Jastrząb Post ekskluzywnego wywiadu, w którym opowiedziała m.in. o hejcie, z którym borykają się od początku związku.
Weronika Schreiber szczerze o swoim mężu
Zanim jednak Weronika Schreiber opowiedziała o hejcie, opowiedziała o samej relacji z Łukaszem Schreiberem. Podkreśliła, że jest on niezwykle opiekuńczą osobą. Zdradziła naszej dziennikarce, czym polityk ją ujął na początku ich relacji.
Ujął mnie dobrocią serca. Ja wiem, już czytałam komentarze, które są negatywne z racji różnych działań publicznych czy poglądów. Natomiast do czego zmierzam. Łukasz prywatnie jest bardzo ciepłym człowiekiem. (...) Ta jego troska, którą mnie otoczył, jest fenomenalna i trwa ona do dziś - wspomniała Weronika Schreiber.
Weronika Schreiber o hejcie i krzywdzących komentarzach
Związek Łukasza Schreibera z Weroniką szybko obiegł sieć. Internauci nie kryli zdziwienia, ale też... pozwalali sobie na bardzo dużo. Żona polityka, we wspomnianym wywiadzie, wyznała, że fala hejtu, jaka na nią spadła, była ogromna. Wszystko zaczęło się, gdy publicznie ogłosili związek. Od tego czasu co rusz boryka się z bardzo przykrymi wiadomościami i komentarzami. Wyznała, że niejednokrotnie z ich powodu płakała.
Jeśli chodzi o komentarze, to nie spodziewałam się takiej fali hejtu. Ta miała miejsce na początku stycznia, gdy ujawniliśmy się publicznie. (...) Uważam, że ludzie dzisiaj komentujący pewne rzeczy w internecie nie mają żadnych granic. (...) To jest dla mnie bardzo przykre. Nie wyobrażam sobie wobec kogokolwiek czynić takich zachowań, pisać takich rzeczy. Jeżeli się nie zna kogoś osobiście, lepiej jest się nie wypowiadać. (...) W takich kwestiach jest w nas bardzo dużo jadu. Nie jestem w stanie tego pojąć - podkreśliła żona Łukasza Schreibera.