Po emisji wywiadu, Monika Zamachowska ogłosiła konkurs dla widzów, w którym do wygrania były płyty Conchity Wurst. Towarzyszący jej Tomasz Wolny pozwolił sobie na wtrącenie własnych przemyśleń na temat wizerunku gwiazdy Sabatu Czarownic 2015. Opinia dziennikarza była bardzo ostra i nieprzychylna dla Conchity.
Sytuację próbowała ratować Monika Zamachowska, podpytując, czy słuchał już płyty, skoro recenzuje twórczość Wurst. Tomasz Wolny jednak kontynuował swoją myśl i ostentacyjnie odłożył album Conchity, który wręczyła mu Zamachowska. W pewnym momencie prawdopodobnie uznał, że powiedział trochę za dużo i urwał zdanie zachęcając do zmiany wątku. Brzmiało to tak:
Czy dziennikarzowi TVP, czyli stacji która współorganizuje i emituje Sabat Czarownic 2015, wypada krytykować gwiazdę swojego festiwalu?
Na szczęście rozmowa była nagrywana wczoraj, co pozwoliło uniknąć Conchicie Wurst nieprzyjemnej sytuacji w studiu TVP.