Jak poinformował Pudelek, aktor wybrał się na targi fitness - poza aktorstwem zajmuje się również sportem i wielu młodych ludzi czerpie z niego przykład. Podczas jego wystąpienia na scenie doszło do nieprzyjemnego incydentu. Dwóch nieznajomych zaczęło wykrzykiwać pod jego adresem obelgi, przepychając się do przednich rzędów w tłumie. Padło kilka naprawdę niecenzuralnych określeń:
Tomasz trzymał fason i nie reagował na zaczepki. Do czasu. Napastnicy posunęli się zbyt daleko i zaczęli obrażać matkę aktora, a jemu ostatecznie puściły nerwy.
Sytuacja robiła się naprawdę niebezpieczna, ale na szczęście Oświeciński zdołał się opanować i nie doszło do bójki, która mogła skończyć się poważnym rozlewem krwi.
Dobrze, że skończyło się tylko na zamieszaniu, choć trudno się dziwić jego reakcji. Postąpilibyście podobnie?