Pomimo tego, że nasi sąsiedzi nie należą ani do Unii Europejskiej, ani do NATO są mocno wspierani przez niemal wszystkie kraje zachodu. Na Rosję i samego Władimira Putina, a także tamtejszych oligarchów nałożono miażdżące wręcz sankcje. Większość firm na świecie zrywa współpracę gospodarczą z Rosjanami. Podobnie jest w sporcie, kulturze, rozrywce i w każdej niemal dziedzinie życie. Jednym z krajów, który najbardziej wspiera Ukrainę, jest Polska, która masowo przyjmuje uchodźców.
Tomasz Karolak chciał wstąpić do wojska. Co mu stanęło na przeszkodzie?
Chociaż wojna toczy się za naszą granicą, to wielu Polaków obawia się o swój los. Wiadomo już, że Władimir Putin jest człowiekiem nieobliczalnym i nie można się dziwić, że większości osób towarzyszy strach. Chociaż masowo wspieramy Ukrainę, to myślimy także o bezpieczeństwie swoich granic. Udowodnił to między innymi Tomasz Karolak, który postanowił zgłosić się na ochotnika do polskiej armii. Niestety spotkał się z odmową.
Tomasz Karolak postanowił zadzwonić do Wojskowej Komendy Uzupełnień i okazać chęć wsparcia Polskiego Wojska. To jak przebiegała rozmowa, zrelacjonował na Instagramie.
Aktor ironicznie odniósł się do całego zajścia, ale też zaproponował WKU rozwiązanie, które mogłoby usprawnić ich pracę.
W słuchawce nie usłyszał jednak nic miłego, a osoba, która z nim rozmawiała, postanowiła natychmiast zakończyć temat.
Trzeba przyznać, że to dosyć nieoczekiwane zachowanie ze strony urzędników, gdy w kraju panuje pełna mobilizacja ku temu, by cały czas pomagać Ukrainie.