Piłkarz ewidentnie nie czuje się z tym "wyróżnieniem" zbyt dobrze, bo postanowił wytłumaczyć się z tej fatalnej pomyłki podczas wywiadu z Polską Agencją Prasową:
Stwierdził również, że o przegranej nie zadecydował brak umiejętności, a stres wywołany zbyt wielką presją:
Presją? Jaką presją. To przecież "tylko" Mistrzostwa Świata. Myślicie, że podczas kolejnego meczu presja wciąż będzie tak wielka, czy po pierwszym spotkaniu panowie oswoili się już z murawą?