Tatiana Mindewicz-Puacz po raz pierwszy tak szczerze o wczesnym macierzyństwie. "Byłam niedojrzała i naiwna"
Tatiana Mindewicz-Puacz jest dzisiaj jedną z największych gwiazd stacji TVN. Choć w mediach obecna jest od dawna (pracowała w radiu, była menadżerką Kasi Cichopek), dopiero po Projekcie Lady zyskała rozpoznawalność, a co za tym idzie – stała się jedną z bohaterek kolorowej prasy.
Z ostatniego wywiadu z Mindewicz-Puacz, którego udzieliła dwutygodnikowi Flesz, dowiadujemy się nie tylko o jej licznych sukcesach zawodowych, ale też o "rozczarowaniach, upokorzeniach i niespełnionych marzeniach" z okresu, gdy była jeszcze nastolatką:
[w wieku 19 lat] Byłam mamą Bartka. Zostałam z nim sama, kiedy miał 11 miesięcy. Trudne, ale i piękne doświadczenie. Bardzo chciałam urodzić syna. Jednak nie miałam pojęcia, czym jest macierzyństwo. Miało być jak w bajce. Byłam niedojrzała i naiwna. Nie zastanawiałam się, że słowo "kocham" w sytuacji, kiedy na świat ma przyjść dziecko, powinno wiązać się także z odpowiedzialnością. Życie zweryfikowało moje poglądy. Dzisiaj jestem dumna z tego, że udało się mi przetrwać, choć popełniłam miliony błędów. Nie zdawałam sobie do końca sprawy z tego, jakim dzieckiem sama jestem.
Tatiana przyznała także, że w tamtym czasie była idealną kandydatką do programu Projekt Lady:
Myślę, że można mnie było wtedy spokojnie zamknąć w "Projekcie Lady" i rozpłakałabym się na pierwszych warsztatach Tatiany – zażartowała gwiazda.
Tym sposobem historia zatoczyła koło.