Modelka w rozmowie z naszą reporterką odniosła się do słów jurorów. Otwarcie przyznała, że jest przerażona tym, co wydarzyło się w piątek. Przy okazji wskazała swojego faworyta do finału – jest nim Barbara Kurdej-Szatan:
Jestem bardzo przerażona. Wiem, że Basia ma mocne szanse, nie tylko dlatego, że jest bardzo popularna, ale też dlatego, że dobrze tańczy. Byłam też w ogromnym szoku, gdy Reni odpadła, my z Reni złapałyśmy bardzo dobry kontakt i przyznam, że płakałam też bo bardzo mi było fajnie widzieć ją na treningu i poprzytulać się i poplotkować. Myślę też, że Damian Kordas ma taki rytm, że też ma ogromne szanse.
A jakie odczucia po pierwszym odcinku ma Katarzyna Dziurska, finalistka ósmej edycji Tańca z Gwiazdami, która w minionym tygodniu zasiadła na widowni?
Tutaj było totalne zaskoczenie, że ktoś odpada. I że to w ogóle Reni Jusis. Do tej pory słyszę piosenkę Zakręcona. To była piosenka mojej młodości. Jestem zaskoczona, że tak znana, wpływowa osoba i tak niesamowita odpada. Szkoda, że nie mogła pokazać na co ją stać, ale niestety takie są reguły programu. Ta edycja jest bardzo mocna, jest bardzo wysoki poziom. nawet byliśmy na "live'ie" i byłam w szoku, jak wysoki poziom reprezentują pary. Grono męskie jest trochę wyżej niż dziewczyny, ale zobaczymy jak się rozkręcą dziewczyny. Teraz dla mnie TOP to Tomek Barański, bo jest z Olą Kot, moja ulubiona para. Bardzo fajnie się też zaprezentował Rafał Szatan, Damian Kordas, Basia.
A wy na kogo stawiacie?