Tammy Slaton z "Sióstr wielkiej wagi" zrzuciła 200 KILOGRAMÓW. Niezwykła metamorfoza [ZDJĘCIA]
Tammy Slaton, znana z programu "Siostry wielkiej wagi", zaskoczyła wszystkich swoją niesamowitą przemianą. Udało jej się schudnąć ponad 200 kg, co nie tylko poprawiło jej zdrowie, ale i pozwoliło na nowo cieszyć się życiem. Dziś Amerykanka zupełnie nie przypomina dawnej siebie. Ależ przemiana!
Tammy Slaton to amerykańska osobowość telewizyjna, która zyskała międzynarodową rozpoznawalność dzięki hitowemu reality show stacji TLC "Siostry wielkiej wagi". Program dokumentował dramatyczną walkę z ekstremalną otyłością, która zagrażała jej życiu – w najtrudniejszym momencie Tammy ważyła ponad 320 kilogramów i zmagała się z poważnymi problemami z oddychaniem. Dziś zupełnie nie przypomina dawnej siebie. Obecnie waży nieco ponad 100 kg i może spełniać swoje marzenia.
Omenaa Mensah o diecie i oknie żywieniowym. Zaczyna jeść dopiero o 13 i robi długie przerwy
Tammy Slaton schudła około 200 kilogramów
Tammy Slaton stanowi inspirację dla wielu osób walczących z nadwagą. Jej historia pokazuje, że determinacja i wsparcie najbliższych mogą prowadzić do spektakularnych zmian w życiu. Dzięki ogromnej determinacji, pobytowi w specjalistycznym ośrodku, operacji bariatrycznej oraz całkowitej zmianie stylu życia, gwiazda przeszła absolutnie spektakularną metamorfozę, zrzucając ponad 200 kilogramów. Całkowicie musiała zrezygnować z uwielbianych fast foodów i niezdrowych, gazowanych napojów. Teraz stawia wyłącznie na delikatnie, chude i przede wszystkim zdrowe produkty.
Tammy Slaton rozpoczyna nowe życie po zrzuceniu 200 kilogramów
Dziś Tammy Slaton jest idealnym przykładem dla milionów Amerykanów. Celebrytka schudła ponad połowę tego, co ważyła wcześniej i dziś na jej wadze widnieje około 120 kilogramów. Dzięki temu Slaton może swobodnie się poruszać i poświęcać się swoim pasjom czy marzeniom. Od zawsze chciała pomagać w schronisku dla zwierząt. Dzięki zapałowi i ciężkiej pracy udało jej się zdobyć uprawnienia wolontariuszki - otrzymała wtedy specjalną, zieloną kamizelkę. Jak sama podkreśla, jest to jej pierwsza praca.
Kilka dni temu dostałam telefon. Oficjalnie przyjęto mnie jako wolontariuszkę. Jestem bardzo podekscytowana. Mogę wreszcie iść do schroniska i pomagać. (...) Bardzo się denerwuję, bo to moja pierwsza prawdziwa praca. Jestem też bardzo szczęśliwa. Wkraczam w dorosłość. Tak to właśnie jest - wyznała przed kamerami Tammy.