Tak mieszkają Agnieszka i Grzegorz Hyży. Uwagę zwraca IMPONUJĄCA spiżarnia

Grzegorz Hyży 27 maja 2026 r. świętuje 39. urodziny. Rok wcześniej razem z żoną Agnieszką Hyży przeprowadzili się do nowego domu. Relacjami z wymarzonego gniazdka dzielili się na Instagramie. Nie sposób zwrócić uwagi na przestronną spiżarnię i jasne wnętrza.

Agnieszka i Grzegorz Hyży cieszą się nowym domem Agnieszka i Grzegorz Hyży cieszą się nowym domem
Źródło zdjęć: © Instagram@agnieszka_hyzy
Maciej Friedrich

Przeprowadzka Agnieszki i Grzegorza Hyżych do nowego domu została ogłoszona we wrześniu 2025 r. Sama Hyży sugerowała wtedy, że pakowanie było męczące, a cała akcja skończyła się porządkami i pozbywaniem się części rzeczy. Z jej relacji wynikało też, że rodzina zamyka ten etap i łapie oddech w nowej przestrzeni. - W tym chaosie odkryliśmy coś ważnego: mniej naprawdę znaczy więcej. Każdy przedmiot, którego się pozbyliśmy, robił miejsce na coś nowego. Teraz czas na nowe - mówiła na Instagramie.

Nowy dom Agnieszki i Grzegorza Hyżych: jasny salon, garderoba i spiżarnia

Na nagraniach, które Agnieszka Hyży wrzuciła na Instagram, widać, że wnętrza ich domu są utrzymane w jasnych kolorach. W salonie widać m.in. beżową kanapę, duży telewizor oraz brązowy stół z wazonami. Sporo uwagi przyciąga garderoba, bo widać tam mocno poukładane rzeczy i dopiętą organizację. W domu jest też duża spiżarnia. Hyży pokazała, że miejsce nie jest tylko "na chwilę", bo w środku widać zapasy i imponującą przestrzeń do przechowywania.

  • Agnieszka Hyży ma przestronną gardereobę
  • Spiżarnia w domu Agnieszki i Grzegorza imponuje
  • Agnieszka i Grzegorz Hyży postawili na jasne wnętrza
  • Grzegorz Hyży o poranku
[1/4] Agnieszka Hyży ma przestronną gardereobę Źródło zdjęć: Instagram@agnieszka_hyzy |

Grzegorz Hyży ogolił głowę dla Łatwoganga

Grzegorz Hyży był jedną z gwiazd, które ogoliły głowy podczas streamu Łatwoganga. Agnieszka nie ukrywała, że była bardzo dumna z postawy męża. - Ja zostałam z córką i synem w domu i oglądaliśmy go do 2 w nocy. Grzegorz planował pojechać tam na godzinę, a nie było go do czwartej, bo tak go to wszystko wciągnęło. Oprócz tego, że było go przez chwilę widać, to rozkręcił tam z Natalią Szroeder i resztą ekipy imprezę. To był moment, w którym emocje zaczęły opadać i nawet mu napisałam, że nie wiem, w którą stronę to idzie. Ale jak potem weszli całą ekipą, to zrobiło się cudownie - opowiadała "Super Expressowi".

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ