Nowy "Wiedźmin" Netflixa podzielił fanów. Henry Cavill wygląda jak Legolas i nie wszystkim to się podoba
Zdjęcia tytułowego bohatera kręconego właśnie Wiedźmina wzbudziły skrajne uczucia, od zachwytu po niezadowolenie. Wielu fanów uważa, że wystylizowany na Geralta Henry Cavill bardziej przypomina Elfa Legolasa z Władcy pierścieni niż pogromcę potworów z powieści Andrzeja Sapkowskiego. Faktycznie, na fotografiach udostępnionych przez Netflixa, Henry Cavill jest łudząco podobny do przystojnego Orlando Blooma, grającego przed laty Legolasa. Na szczęście znacznie lepiej na zdjęciach z serialu prezentują się panie – Anya Chalotra i Freya Allan. Ta ostatnia bardzo przypomina naszą Agatę Buzek. Przypomnijmy, że polska aktorka grała w polskiej wersji Wiedźmina królewnę Pavettę, matkę Cirilli. Na razie nie wiadomo, jak będzie wyglądał nasz Maciej Musiał w kostiumie Sir Lazlo...