Nieco queerowy wizerunek sprawił, że fani artysty głowili się i troili nad jego orientacją. W końcu przerwał on milczenie, tłumacząc, że jest panseksualny i nie identyfikuje się z żadną płcią.
Miłość to opieka, troska, zachwyt, relacja z osobą, z którą jest mi dobrze. Nie mogę powiedzieć, że zakocham się tylko w kobiecie lub tylko w mężczyźnie, bo ja zakochuję się w człowieku. Seksualność to sfera, którą odkrywa się całe życie. Gdybym miał jednoznacznie siebie określić, jestem panseksualny. Uważam, że każdy, niezależnie od płci kulturowej, tożsamości płciowej i orientacji seksualnej, zasługuje na miłość. Jestem queerowy, nie identyfikuję się z żadną płcią. Tam naprawdę żyję tu i teraz. Żyję chwilą – wytłumaczył Twojemu Stylowi.
W Boże Ciało na Instastory Michała pojawiła się klisza, która zelektryzowała fanów.
32-latek zamieścił zdjęcie przedstawiające plenerowy ołtarz z obrazem Jezusa i św. Faustyny Kowalskiej w tle. Przed nim widać modlącą się zakonnicę.
Wspaniałych wakacji. Amen – napisał Michał w opisie kadru.
Czyżby wokalistka wybrał się dziś na procesję? Jeśli tak, to byłoby w tym nic nadzwyczajnego. Gwiazdor glam rocka, choć jest krytycznie nastawiony do Kościoła katolickiego, wierzy w Boga.
Uważam, że w Polsce bardzo zaburzona jest kwestia prawdziwego chrześcijanina. Indoktrynacja zakrawa na taki system, jak u muzułmanów. W żadnym innym kraju nie spotkałem się z tak agresywnym ruchem, nie widziałem „wysłanników Boga”, czy „Legionu Maryi i Chrystusa”. Moim zdaniem to przypomina chorobę psychiczną — mówił dla naTemat.pl, podkreślając, że jego zdaniem wartości biblijne są czymś pozytywnym.
Więcej o światopoglądzie Michała dowiecie się tutaj.