W momencie jazdy ciężarówki mężczyzna stał zaledwie półtora metra dalej. Na własne oczy widział tragedię, jak spotkała ofiary i rodziny ludzi będących tego wieczora w Nicei.
Był w szoku, ponieważ na początku myślał, że to wypadek. Próbował nawet zatrzymać ciężarówkę, tłumacząc, że są pod nią ludzie.
Wszyscy zorientowali się, że to atak terrorystyczny dopiero, kiedy spod ciężarówki wyciągnięto dziewczynę. Wtedy właśnie policja krzyczała do przechodniów, aby uciekali. Władze Francji ogłosiły żałobę narodową w dniach 16-18 lipca, a także został przedłużony stan wyjątkowy o trzy miesiące.
Źródło: Agencja X-news, x-news.pl
TVN / x-news.pl