W ostatnich miesiącach padła ona ofiarą brutalnego napadu. Jak sama opowiedziała mediom:
W październiku aktorka trafiła do Centrum Kompleksowej Rehabilitacji w Konstancinie. Obecnie powraca do zdrowia. Kto jest odpowiedzialny za atak? Poszkodowana oskarża o to byłego partnera. Jej związek miał być toksyczny już od kilkunastu lat. Partner miał jej nie szanować i ją oszukiwać. Przez pewien czas liczyła ona na zakończenie związku.
Domniemany agresor na wolności. Dlaczego?
Jak się teraz okazało, mężczyzna, którego Wysocka oskarża o swój dramat, dalej jest na wolności. Opowiedziała o tym w rozmowie z magazynem Na Żywo.
To nie koniec. Jej były partner miał rzekomo wynająć detektywów. Jego ludzie śledzili ją i wykonywali jej zdjęcia. Najpewniej mieli za zadanie jakoś ją skompromitować.
Wysocka dostrzega też winę w całym systemie. Jej zdaniem, prawo nie chroni poszkodowanych kobiet w należyty sposób. Powiedziała:
Dobrze, że sytuacja zakończyła się "tylko" tak. Aktorka w rozmowie z dziennikarzami TVP opowiedziała o swoich myślach samobójczych.
Mamy nadzieję, że sprawa zostanie w pełni wyjaśniona.