Młoda prawniczka wygłosiła przemówienie, w którym nie tylko dziękowała wyborcom za zaufanie, jakim obdarzyli jej ojca. Podkreślała też, że Polska powinna być miejscem, w którym każdy mógłby znaleźć dla siebie miejsce:
Chciałabym zaapelować do państwa, aby nikt w naszym kraju nie bał się wyjść z domu. Niezależnie od tego, w co wierzymy, jaki mamy kolor skóry, jakie mamy poglądy, jakiego kandydata popieramy, i kogo kochamy, wszyscy jesteśmy równi. I wszyscy zasługujemy na szacunek. Absolutnie wszyscy. Nikt nie zasługuje na to, aby być obiektem nienawiści. Szanujmy się – zakończyła.
Słowa córki prezydenta nie przeszły bez echa. Wiele znanych osób publicznie się do nich odniosło. Do tego grona dołączył Stanisław Brejdygant, aktor znany z filmów takich jak m.in. Kler i Klan. Wystosował list otwarty do Kingi Dudy, w którym podkreślał, że jej postawa mu zaimponowała.
Wymagało to bowiem nie lada odwagi, by wystąpić przeciw całemu otoczeniu, przeciw całemu środowisku Pani ojca, a już zwłaszcza przeciw ściśle przestrzeganej podstawowej zasadzie wszechwładnego prezesa partii popierającej Pani ojca w wyborach, że się istnieje i rządzi jedynie poprzez podział i konflikt.
Aktor zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest łatwo mieć własne poglądy:
Oby to, czego Pani ojczyźnie życzyła, byśmy się stali wspólnotą – mimo ogromnych wysiłków rządzącej partii by do tego nie dopuścić – stało się faktem. Wiem, nie łatwo jest mieć własne poglądy i głosić je, gdy nie rymują się one z poglądami rodziców. Ja akurat mam wielkie szczęście. Mimo różnicy pokoleń, obaj moi synowie i Igor- pisarz i Krzysztof- muzyk, widzą świat bardzo podobnie.
Mężczyzna ma nadzieję, że córka pomoże prezydentowi przejść "moralną odnowę"
Proszę wpłynąć na ojca... Cieszę się, jeśli - o czym świadczyłoby Pani życzenie zgody i wspólnoty - ma Pani podobne poglądy do moich i moich synów. Proszę zatem dokonać cudu. Moralnego odrodzenia pani ojca. Choć wyznam ze smutkiem, że niestety,ja w cuda nie wierzę. Ale… Kiedyś cośtakiego nazywało się nawróceniem. Życzę zatem powodzenia. I proszę pamiętać, że jest Pani wnuczką Juliana Kornhausera, wybitnego poety, który swą poezją przebijał niegdyśskutecznie balon kłamstwa, jakie go otaczało, dając świadectwo prawdzie.
List robi furorę w sieci i jest masowo udostępniany przez internautów.