Jakub Strzelecki jest absolwentem PWSFTiT w Łodzi. Przez blisko 15 lat był związany z warszawskim teatrem "Druga Strefa", a szeroka publiczność poznała go przede wszystkim jako Sebastiana Żelazka z serialu "Dwie strony medalu". Później pojawiał się także w takich produkcjach jak "M jak miłość", "Samo życie" oraz "Czas honoru". W okresie, gdy media zaczęły określać go mianem serialowego amanta, aktor nagle zniknął z ekranu i zdecydował, że chce poświęcić się życiu duchowemu.
WIDEOPiotr Mróz o kontrowersyjnym występie Dody w Sopocie. "Czy to wina Dody, czy operatora?"
Jakub Strzelecki, kariera
Po ukończeniu studiów na łódzkiej filmówce Strzelecki szybko zaczął dostawać propozycje zawodowe, mając już jednocześnie doświadczenie teatralne. W 2006 roku, jako 21-latek, trafił do obsady "Dwóch stron medalu" — roli, która okazała się dla niego przełomem i utwierdziła go w przekonaniu, że aktorstwo jest właściwą drogą.
Wspominając początki, przyznał w rozmowie z "Faktem", że wybór PWSFTiT był dla niego naturalny ze względu na renomę szkoły, ale przez pierwsze dwa lata nauki nie był jeszcze pewien, czy aktorstwo rzeczywiście jest jego powołaniem.
Jakub Strzelecki wybrał habit
Przełomowym momentem okazał się rok 2014, gdy Jakub Strzelecki wstąpił do zakonu Ojców Bernardynów. Dwa lata później złożył śluby zakonne, a w 2020 roku — śluby wieczyste. Od tamtej pory żyje w zakonie i opiekuje się kościołami w Hucisku i Maleniskach.
Wybór życia zakonnego nie oznaczał jednak całkowitego rozstania ze sceną. W latach 2017–2022 Strzelecki wcielał się w postać Jezusa podczas misteriów pasyjnych w Kalwarii Zebrzydowskiej, odbywających się w Wielkim Tygodniu.