W ostatnim czasie nazwisko Ryszarda Rynkowskiego wróciło na czołówki nie z powodu koncertów, lecz sprawy karnej. Piosenkarz został zatrzymany za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu po kolizji, do której doszło, gdy jechał na festiwal w Opolu. W wydychanym powietrzu miał ponad 1,6 promila alkoholu, a za takie przestępstwo grozi mu do trzech lat więzienia. Po zdarzeniu ograniczył publiczne wystąpienia i opublikował jedynie oświadczenie z przeprosinami.
WIDEOGwiazdy krytykują Ryszarda Rynkowskiego za jazdę pod wpływem alkoholu
Ryszard Rynkowski i jego emerytura
W środowisku artystycznym temat emerytur od lat wywołuje frustrację. Wielu wykonawców i aktorów po osiągnięciu wieku emerytalnego narzeka na niskie świadczenia, co wiąże się m.in. z tym, że przez długi czas pracowali poza etatem i nie zawsze mieli regularnie odprowadzane składki. Skrajnym przykładem jest Marek Piekarczyk z TSA, który po waloryzacji ma dostawać niespełna 9 zł emerytury — dokument z ZUS oprawił w ramkę i powiesił na ścianie.
Ryszard Rynkowski nie należy do grona osób całkowicie pozbawionych świadczenia, ale podawana przez niego kwota i tak jest daleka od tego, co mogłoby zapewnić spokojne utrzymanie. Wokalista mówił, że jego emerytura to 1200 zł miesięcznie, co w praktyce oznacza konieczność szukania dodatkowych źródeł dochodu.
Ryszard Rynkowski musi mieć inne źródło dochodu
Wielu artystów, licząc się z niską emeryturą, zapowiada pracę na scenie jak najdłużej, a część próbuje budować zaplecze finansowe poza show-biznesem. Rynkowski zdecydował się na inwestycję w rodzinnej Brodnicy, gdzie uruchomił klinikę rehabilitacyjną, mającą zapewnić stabilniejsze wpływy. W przedsięwzięcie zainwestował 200 tys. zł.
ZOBACZ TEŻ: Ryszard Rynkowski odpiera zarzuty. Jest stanowisko: "Nie uważa, żeby uczestniczył w kolizji"