W czwartek, 1 października, przyszły król pojawił się na farmie Great Tre Rhew w pobliżu White Castle, w hrabstwie Monmouthshire. Wizyta była związana z działalnością organizacji Stump Up For Trees, której członkowie wraz z wolontariuszami tworzą na zboczach pasy drzew ochronnych.
Padło pytanie o Chajzerów i zarabianie na związku. Kamińska-Radomska nie kryła oburzenia: "To jest coś strasznego"
Takie leśne pasma zapewniają schronienie zwierzętom gospodarskim i ułatwiają zatrzymywanie wody w glebie. Dzięki temu pomagają ograniczać ryzyko powodzi. Roślinność może również pełnić funkcję pasa przeciwpożarowego, zwiększając ochronę terenów rolniczych.
William zasadził dąb w południowej Walii
Książę sam posadził drzewo w jednym z przygotowanych pasów. Zanim chwycił za łopatę i zasypał dołek z sadzonką dębu walijskiego, rozsypał ziemię wokół rośliny i ubrudził sobie ręce. Wyraził nadzieję, że drzewo wyrośnie wysokie i piękne, podkreślając, że trafiło w dobre miejsce z dużą ilością przestrzeni.
Podczas sadzenia William dowiedział się, że jego dąb będzie rósł niedaleko jarzębiny posadzonej przez Rowana Williamsa, byłego arcybiskupa Canterbury. Informacja ta pokazała, że teren odwiedzany przez księcia ma już symboliczne, wcześniej zasadzone drzewa.
Książę William poznał historię cydrowego sadu
Ważnym punktem wizyty była także rozmowa z lokalnymi rolnikami, Kate i Jimem Beavanami. Opowiedzieli oni następcy tronu o odtwarzaniu historycznego sadu cydrowego.
William docenił pracę rolników i nawiązał do popularnego powiedzenia, według którego codzienny kufel cydru pozwala trzymać od niego lekarza z daleka. Jednocześnie zaznaczył, że pokusi się co najwyżej na jeden kufel cydru, ponieważ domowy napój zawiera aż 8 proc. alkoholu.
W wydarzeniu uczestniczył również Joe Haseley, menedżer programu ds. rolnictwa i przyrody w Księstwie Kornwalii. Towarzyszył księciu, aby lepiej poznać działalność Stump Up For Trees oraz sprawdzić, w jaki sposób doświadczenia organizacji mogą pomóc w odtwarzaniu i ochronie terenów należących do posiadłości.
O wizycie księcia wypowiedziała się również dyrektorka Stump Up For Trees dr Jenny Knight.
Wyraźnie bardzo interesuje się tym, co się dzieje, i jest zaangażowany w te działania. Wspaniale, że patrzy nie tylko na problemy, ale także na rozwiązania. I miło było, że po prostu przyszedł i dołączył do wolontariuszy, zachowując się naprawdę swobodnie i naturalnie – podsumowała.