Natalia Szroeder, która w krótkim czasie wybiła się na polskiej scenie muzycznej, zaistniała w show-biznesie i zdobyła spore grono wiernych fanów, jest jedną z gwiazd, które już za kilka dni wystąpią w Operze Leśnej podczas polsatowskiego show. Wokalistka pojechała już do Sopotu by rozpocząć ostatnie próby przed festiwalem – na miejscu czekała na nią wygodna garderoba, w której mogła odpocząć, odświeżyć się, przebrać lub po prostu zaplanować swój występ. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie plakietka na drzwiach:
Piła oczywiście do pomyłki w swoim nazwisku, która przytrafiła się zaganianym organizatorom wydarzenia. Złośliwość rzeczy martwych potrafi być wyjątkowo uciążliwa i prowadzić do nieręcznych sytuacji. W tym wypadku zapewne zawiniła ludzka nieuwaga i "typo" w pisowni.
Przynajmniej jest wesoło :)