Martyna była już kilka razy zaręczona, Przemek zdążył się nawet rozwieść. Bez wątpienia preferują, gdy ich życie nie jest skomplikowane, a miłość, która właśnie rozkwitła, wciąż trzyma ich w stanie euforii. Jest jednak ktoś, kto życzyłby sobie, żeby Przemek znów stanął na ślubnym kobiercu! Chodzi oczywiście o jego mamę, którą w maju zabrał na wakacje do Włoch.
Ukochana rodzicielka modliła się w jego intencji w małym kościele Pieve di San Lazzaro. Na Instagramie Kossakowski wyjawił, że życzyła mu żony!
Myślicie, że pewnego dnia zdecydują się na ten ważny krok, czy może wybiorą delektowanie się szczęściem i miłością bez zbędnych formalności? Z jednej strony ślub to jedynie potwierdzenie miłości na papierze, z drugiej... Oboje prowadzą intensywny, wypełniony adrenaliną i przygodami tryb życia, ale ostatecznie każdy chciałby się przecież ustatkować. ;)