Telewizja Polska próbowała zorganizować debatę na temat hejtu wymierzonego w Ukraińców. Do udziału w programie prowadzonym przez Sekielskiego zaproszono posła Konfederacji Sławomira Mentzena. Jego ekranowym partnerem – i dyskutantem reprezentującym przeciwną stronę – miał zostać Marcin Najman.
WIDEOKonflikt wokół nowej części "Nigdy w życiu" się zaostrza. Jabłczyńska kontra Grochola
Mentzen odmawia TVP. "Najman miał bronić Ukraińców"
Polityk nie krył zdziwienia i podzielił się szczegółami ze swoimi obserwatorami. Jak zaznaczył, zaproponowana rola w programie zupełnie mu nie odpowiadała.
Właśnie finansowana z moich podatków TVP chciała mnie zaprosić do programu Sekielskiego, gdzie miałbym rozmawiać z Marcinem Najmanem o hejcie na Ukraińców. Najman miał, jak rozumiem, bronić Ukraińców przed hejtem, który ja chyba miałem popierać :) – napisał Mentzen w serwisie X.
Dodał również ostry apel do producentów programu, by w przyszłości nie angażowali w podobne propozycje jego współpracowników:
Następne takie zaproszenia wysyłajcie na spam@mentzen.pl, a nie zawracajcie głowę mojemu rzecznikowi — skwitował.
Freaki w telewizji publicznej?
Sławomir Mentzen nie zamierzał na tym poprzestać i w złośliwym tonie zasugerował Telewizji Polskiej kolejne zestawienia personalne. Skoro publiczny nadawca sięga po postacie znane dotąd z gal freak fightowych, zdaniem lidera Konfederacji warto iść za ciosem i zaprosić inne nazwiska polskiej sceny politycznej i celebryckiej.
A jak już chcecie robić we freak fightach, to zaproście do TVP Donalda Tuska, żeby rozmawiał z Jackiem Murańskim o roli fejków w debacie publicznej. Panowie mają chyba sobie coś do wyjaśnienia, to dobrze by się to oglądało :) — zadrwił z telewizji.
Czy TVP lub Marcin Najman zdecydują się odpowiedzieć na zgryźliwe uwagi Mentzena? Na odpowiedź pewnie nie trzeba będzie długo czekać!