Pod koniec ubiegłego roku w sieci zrobiło się głośno o nagraniach, na których widać 18-letnią Viki Gabor podczas romskiej ceremonii u boku Giovanniego Trojanka. Materiały miały pojawić się po publikacji w internecie przez Bogdana Trojanka, dziadka partnera wokalistki, a później szybko zniknęły. Sama artystka w kolejnych wypowiedziach potwierdziła, że jest zaręczona i podkreślała, że czuje się szczęśliwa.
WIDEOFilip Chajzer o ślubie, hejcie i różnicy wieku w związku. Czy Bianka udźwignie cała sytuację?
Anna Popek o sytuacji Viki Gabor
Anna Popek, pytana o całą sprawę, odniosła się m.in. do komentarzy dotyczących zdjęć, na których Viki Gabor wyglądała na przygnębioną. Zwracała przy tym uwagę, że oceny wyciągane na podstawie pojedynczych ujęć bywają mylące, a temat szybko stał się pożywką dla internetowych dyskusji.
A jak wychodziła ta biedna pływaczka australijska za tego księcia Monako, to wyglądała na szczęśliwą? No pisali, że najbardziej smutna panna młoda, prawda? No więc co tu się czepiać młodej dziewczyny? - powiedziała.
Dziennikarka broniła także samej idei bardzo wczesnego wchodzenia w związki małżeńskie w kulturze romskiej. Podkreślała, że to zwyczaj mocno osadzony w tradycji, a podobne praktyki występowały również w innych społecznościach.
Anna Popek nie ma dobrego zdania o singielkach
Popek akcentowała, że w przypadku Viki Gabor i Giovanniego Trojanka chodziło o ceremonię o charakterze symbolicznym, bez skutków prawnych. Jednocześnie zaznaczała, że w ramach romskich zasad taki związek może mieć swoją wagę, a decyzje o zaślubinach bywają wcześniej uzgadniane w rodzinie, np. z rodzicami czy dziadkami.
W swojej wypowiedzi Popek nawiązała też do sytuacji kobiet po trzydziestce, twierdząc, że w dużych miastach często można spotkać osoby żyjące samotnie i nieszczęśliwe. Te słowa wywołały kontrowersje. Sama Anna Popek ma 57 lat i jest rozwódką oraz singielką.
Natomiast dlaczego ludzie to krytykują? No zastanówmy się. Znaczy na fakt, że to jest ślub, który nie ma zupełnie mocy prawnej, to jest po prostu tylko i wyłącznie ceremonia symboliczna. No ale w prawie romskim już ma i ona będzie już jego żoną. Zazwyczaj jest tak, że się rodzice czy też dziadkowie dogadują w tej sprawie, to było pewnie uzgodnione wcześniej. Nie wiem, dlaczego taki miły moment jak zaślubiny ma być powodem do hejtu. No dlaczego? Bo co, że ma 18 lat? A ile ma mieć lat? Są jakieś standardy, a potem chodzą te biedne, nieszczęśliwe, przestarzałe panny młode po 30-tce i nie mogą znaleźć chłopa. No naprawdę tak przecież jest w Warszawie, no w innych dużych miastach też, no to lepiej, tak? - stwierdziła.
ZOBACZ TEŻ: 58-letnia Anna Popek odsłoniła nogi w króciutkich spodenkach. Fani wygłaszają peany: "Jesteś ANIOŁEM"